Falownik hybrydowy – z czego składa się koszt i co widać dopiero w eksploatacji

Przy rozbudowie instalacji fotowoltaicznej o magazyn energii pierwsze pytanie dotyczy urządzenia, które połączy panele, akumulator i sieć. Oferty różnią się znacznie, a porównanie utrudnia to, że część kosztów ujawnia się dopiero po uruchomieniu.

Warto więc rozbić wydatek na trzy części: zakup, montaż i eksploatację, bo dopiero suma tych trzech mówi coś o rzeczywistym koszcie rozwiązania.

Z czego składa się koszt

Pierwszą pozycją jest samo urządzenie. Rozpiętość jest duża i zależy od mocy, od liczby faz, od tego, czy obsługuje pracę wyspową, oraz od zgodności z konkretnymi typami akumulatorów.

Drugą jest montaż i osprzęt: rozdzielnica, zabezpieczenia po stronie stałoprądowej i przemiennej, ograniczniki przepięć, okablowanie i licznik dwukierunkowy, jeśli nie ma go w instalacji.

Trzecią są prace towarzyszące, o których zapomina się przy porównywaniu ofert: przygotowanie miejsca, doprowadzenie obwodu, czasem wymiana rozdzielnicy głównej bez rezerwy miejsca.

Przy porównywaniu ofert warto sprawdzić, co obejmuje podana falownik hybrydowy cena, bo część dostawców podaje wartość samego urządzenia, a część zestawu z zabezpieczeniami i montażem.

Parametry widoczne dopiero w eksploatacji

Pierwszym jest sprawność przy niskich mocach. Instalacja domowa pracuje przez większość roku daleko poniżej mocy znamionowej, a różnice sprawności w tym zakresie są większe niż w punkcie maksymalnym.

Drugim jest pobór własny urządzenia w trybie czuwania. Kilkadziesiąt watów pobieranych całą dobę przez rok daje wartość, którą widać na rachunku, a rzadko pojawia się w zestawieniach.

Trzecim jest zachowanie przy zaniku zasilania. Nie każde urządzenie hybrydowe potrafi zasilić dom z akumulatora przy braku prądu w sieci, a te, które potrafią, różnią się czasem przełączania i mocą dostępną w tym trybie.

Czwartym jest hałas. Urządzenia z chłodzeniem aktywnym mają wentylator, który przy pełnej mocy jest słyszalny, i przy montażu w pomieszczeniu sąsiadującym z sypialnią bywa to problem.

Dofinansowania i to, co trzeba mieć

Programy wsparcia dla instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii zmieniają się w czasie, a ich warunki różnią się zakresem i wysokością. Aktualne zasady sprawdza się u operatora programu przed zakupem, a nie po.

Wspólne dla większości z nich są wymagania dokumentacyjne: faktury z wyszczególnieniem urządzeń, protokół odbioru, zgłoszenie instalacji do operatora sieci i potwierdzenie przyłączenia.

Równie często wymaga się, żeby wydatek został poniesiony po określonej dacie i żeby urządzenia spełniały podane parametry. Zakup przed złożeniem wniosku bywa wykluczony z rozliczenia.

Warto też sprawdzić, czy dofinansowanie obejmuje sam magazyn energii, czy także urządzenie sterujące i montaż, bo to znacząco zmienia rachunek całej inwestycji.

Warto też sprawdzić, jakie warunki stawia program wsparcia co do momentu zgłoszenia instalacji i podpisania umowy z operatorem. Część programów rozlicza wyłącznie instalacje przyłączone po określonej dacie, a procedura przyłączenia trwa tygodnie, więc kolejność czynności bywa równie ważna jak sam zakup.

Kiedy magazyn energii się opłaca

Opłacalność zależy od tego, ile energii gospodarstwo zużywa wieczorem, czyli wtedy, gdy instalacja nie produkuje. Przy domu pustym w ciągu dnia i pracującym wieczorem magazyn ma sens większy niż przy odwrotnym profilu.

Drugim czynnikiem jest sposób rozliczenia z operatorem, bo od niego zależy, ile warta jest energia oddana do sieci w stosunku do tej zużytej na miejscu.

Trzecim jest żywotność akumulatora, podawana w cyklach ładowania, i warunki gwarancji określające dopuszczalny spadek pojemności. To parametr, który decyduje o rachunku w perspektywie dziesięciu lat.

Przygotowanie instalacji budynku

Urządzenie montuje się w miejscu o stabilnej temperaturze, bo wysokie i niskie wartości skracają życie elektroniki i obniżają sprawność. Garaż nieogrzewany i poddasze pod blachą to warunki skrajne.

Przy magazynie energii dochodzą wymagania dotyczące pomieszczenia i odległości od materiałów palnych, określone przez producenta akumulatora. Warto je sprawdzić przed wyborem miejsca.

Drugą sprawą jest rozdzielnica. Nowe zabezpieczenia wymagają miejsca, a w instalacji bez rezerwy modułów oznacza to wymianę obudowy, czyli pozycję, o której często dowiadujemy się na etapie montażu.

Przy liczeniu zwrotu warto uwzględnić także koszty, które nie są jednorazowe: ubezpieczenie instalacji, okresowe przeglądy i ewentualną wymianę ogranicznika przepięć po silnym wyładowaniu. Każda z tych pozycji jest niewielka, ale w perspektywie dziesięciu lat zmienia rachunek bardziej niż różnica kilku procent w sprawności urządzenia.

Dobór i zakup

Przy wyborze liczą się moc dobrana do instalacji, liczba faz, sprawność przy niskich mocach, pobór własny, zgodność z akumulatorem i możliwość pracy przy zaniku zasilania.

Warto sprawdzić także dostępność serwisu i części oraz warunki gwarancji, w tym to, czy obejmuje ona wymianę urządzenia, czy tylko naprawę. Przy sprzęcie pracującym codziennie przez lata ma to realną wartość.

Asortyment falowników, magazynów energii i osprzętu z podanymi sprawnościami oraz warunkami gwarancji prowadzi hurtownia Onninen. Karty katalogowe znajdziesz na www.onninen.pl.

Artykuł sponsorowany
Oceń artykuł: 5.0 / 5 (8 głosy)
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów