Jak zredukować koszty transportu wewnętrznego w zakładzie?

Transport wewnętrzny rzadko pojawia się na liście priorytetów przy optymalizacji kosztów zakładu. Uwaga skupia się na surowcach, energii, logistyce zewnętrznej. Tymczasem nieefektywne przemieszczanie towarów między stanowiskami pracy, magazynem a strefą wysyłki generuje realne straty – w czasie, w nakładzie pracy fizycznej i w zużyciu sprzętu. Redukcja kosztów transportu wewnętrznego nie zawsze wymaga dużych inwestycji. Często wystarczy przemyślana zmiana w organizacji przepływu materiałów i doborze właściwych elementów tocznych.

Pierwsza diagnoza – gdzie tracisz czas i pieniądze

Zanim wdrożone zostaną jakiekolwiek zmiany, warto przeprowadzić prostą analizę przepływów materiałowych. Chodzi o zmapowanie tras, którymi towary pokonują drogę od przyjęcia do wysyłki: ile razy są podnoszone, przekładane, przestawiane i przez ilu pracowników obsługiwane.

W wielu zakładach produkcyjnych i magazynach ta analiza ujawnia te same problemy: zbyt długie trasy między stanowiskami, zbędne operacje pośrednie i miejsca, w których towar zatrzymuje się bez powodu. Każde zbędne podniesienie ciężkiego ładunku to czas i wysiłek fizyczny pracownika, który mógłby być spożytkowany inaczej.

Grawitacja jako darmowe źródło napędu

Jednym z najprostszych sposobów na obniżenie kosztów transportu wewnętrznego jest wykorzystanie grawitacji tam, gdzie pozwala na to układ przestrzenny zakładu. Tory grawitacyjne, pochylnie i przenośniki rolkowe z odpowiednio dobranym kątem nachylenia pozwalają przemieszczać towary bez udziału silnika i bez wysiłku pracownika.

Warunkiem skuteczności tego rozwiązania jest właściwy dobór elementów tocznych do masy i gabarytów przewożonych ładunków. Przy transportowaniu palet, skrzynek i większych kartonów sprawdzają się rolotoki transportowe – tory złożone z rolek osadzonych w profilach, po których towar przesuwa się samoczynnie po odpowiednim nachyleniu. Przy mniejszych ładunkach, nieregularnych kształtach lub stanowiskach, gdzie wymagana jest zmiana kierunku bez obrotu towaru, lepiej sprawdzają się kule transportowe – kuliste elementy toczne osadzone w gniazdach, które umożliwiają swobodny ruch ładunku w dowolnym kierunku bez konieczności jego unoszenia.

Stanowiska robocze – ergonomia obniża koszty

Koszty transportu wewnętrznego to nie tylko paliwo wózków widłowych i amortyzacja przenośników. To też koszty pracy fizycznej – zmęczenia, urazów i absencji pracowników regularnie dźwigających ciężkie ładunki. Ergonomia stanowiska roboczego bezpośrednio wpływa na wydajność i na długoterminowe koszty zatrudnienia.

Stół z wbudowanymi kulami transportowymi pozwala pracownikowi przesuwać ciężkie skrzynki czy paczki jednym ruchem dłoni, zamiast podnosić je i przekładać. Przy stanowiskach pakowania, sortowania lub kompletacji zamówień takie rozwiązanie skraca czas obsługi pojedynczego ładunku o kilkanaście sekund – co przy kilkuset operacjach dziennie przekłada się na mierzalną oszczędność czasu pracy.

Wózki widłowe – ograniczyć, nie eliminować

Wózki widłowe są niezbędne przy operowaniu paletami i ciężkimi ładunkami na dużych powierzchniach, ale ich nadużywanie generuje ukryte koszty: zużycie baterii lub paliwa, serwis, koszt operatora i ryzyko uszkodzeń towarów podczas manewrowania w ciasnych przestrzeniach.

Wszędzie tam, gdzie wózek widłowy jest używany wyłącznie do krótkiego przemieszczenia towaru między dwoma punktami – np. z taśmy pakowania na strefę wysyłki – warto rozważyć zastąpienie go torem tocznym lub przenośnikiem grawitacyjnym. Inwestycja w stały system transportowy zwraca się zwykle w ciągu kilku miesięcy przez redukcję kosztów eksploatacji wózka i czasu operatora.

Dobór materiałów elementów tocznych

Trwałość systemu transportu wewnętrznego zależy w dużej mierze od materiału, z którego wykonane są elementy toczne. W środowiskach suchych i czystych wystarczą elementy stalowe lub z tworzywa sztucznego. W zakładach spożywczych, farmaceutycznych lub w strefach wilgotnych konieczna jest stal nierdzewna lub materiały odporne na korozję i środki myjące.

Błędny dobór materiału skutkuje przyspieszoną korozją, zwiększonym oporem tocznym i koniecznością częstej wymiany elementów. Koszt taniej rolki lub kuli tocznej z nieodpowiedniego materiału okazuje się wyższy niż koszt droższego odpowiednika, gdy wliczone zostaną przestoje i wymiana.

Regularna konserwacja jako element oszczędności

Nawet najlepiej dobrany system transportu wewnętrznego generuje nadmierne koszty, jeśli nie jest regularnie konserwowany. Zapychające się gniazda kul transportowych, zablokowane rolki i wyeksploatowane łożyska zwiększają opór toczny, spowalniają przepływ towarów i obciążają pracowników, którzy muszą kompensować niedoskonałości systemu siłą fizyczną.

Plan konserwacji prewencyjnej – czyszczenie, smarowanie, wymiana zużytych elementów przed awarią – jest tańszy niż naprawa awaryjna i eliminuje przestoje produkcyjne, które są zazwyczaj najdroższym skutkiem zaniedbań serwisowych.

Redukcja kosztów transportu wewnętrznego w zakładzie nie wymaga rewolucji. Wymaga diagnozy przepływów, eliminacji zbędnych operacji i doboru właściwych elementów tocznych do konkretnych zastosowań. Grawitacja, ergonomia stanowisk i ograniczenie użycia wózków widłowych tam, gdzie wystarczy przenośnik – to działania, które przynoszą mierzalne oszczędności bez konieczności zatrzymywania produkcji.

Oceń artykuł: 5.0 / 5 (8 głosy)
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów